Moda na czterech łapach - zaprojektuj ubranko dla psa!
Notka nr 4
9 kwiecień 2008
Miałem barbesziozę .Taka choroba od kleszczy.Wczoraj byłem u weterynarza i dostałem aż 5 zastrzyków.
Miałem pobieraną krew .Krótko mówiąc okropny dzień ale wieczorem już było lepiej wykopałem wielką kość zakopaną w ogrodzie przed świętami . Dzisiaj znowu byłem u weterynarza dostałem następny zastrzyk i miałem mierzoną temperaturę a ponieważ czułem się lepiej nie pozwoliłem sobie bezkarnie wkładać coś do tyłka .Zacząłem warczeć ale ponieważ miałem kaganiec nie wiele mogłem zrobić,straszne.
Komentarze
Komentarz?
Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis

Kasia Alcala napisał(a):
Dagmara napisał(a):